Syberia za grosze – 1

Tak, tak… Mea culpa. Obiecałem i… trochę za długo to trwało, ale sezon ślubny się skończył i mam znów czas na oddychanie, spanie i… pisanie. Pozdrawiam zwłaszcza Tych, którzy z miłości do fotografii.. a czasami do starego kraju wpadali na chwilę, by przy kawie przenieść się o kilka… lub kilka tysięcy kilometrów i popatrzeć moim okiem na świat. Żeby nie było jednak za słodko, nie pokażę ani Skrwy, ani Tatr, ani plaży w Łebie. Zabiorę Was tym razem na Syberię. Założenia wyprawy się nie zmieniły – jak zawsze ma po być tanio i warunki po prostu królewskie,  no… może prawie… królewskie. Na poprzedniej wyprawie miałem tylko aparat kompaktowy, teraz lustrzankę, ale tańszą niż kompakt w kiosku za rogiem. Za leciwego Nikona D70 w dobrym stanie dałem 300zł, obiektyw Nikon 50 1.8 możecie znaleźć już od 250zł. Żadnych kabur i ciężkich toreb z drogimi słoikami. Na wszelki wypadek umieściłem też w bucie (to świetny pokrowiec zastępczy) rozklekotane szkiełko 35-80 Koszt? Hmm… może ze 30 zł, ale 50 -ka spisywała się świetnie i „zoom” prawie całą podróż spędził w „futerale”.

Comments are closed.